Motoryzacja

 
Autoryzowany Dealer Ford. Frank-Cars Autoryzowany Dealer Forda, Częstochowa, ul. Jagiellońska 147, tel. 34 365 05 75

 

 

Zawsze myśl trzeźwo - także  na rowerze!

 

Jazda rowerem to coraz chętniej wybierana forma spędzania wolnego czasu czy dojazdu do pracy. Ale czy wiemy jak właściwie przygotować się do wyprawy rowerowej i czy Polacy zachowują „trzeźwe” myślenie wsiadając na rower?

 

Zadbaj o bezpieczeństwo swoje i pozostałych uczestników ruchu drogowego.
Tylko w ciągu ostatniego roku jedna czwarta Polaków korzystała z roweru pod wpływem alkoholu.
 
***
 
Aby mieć pewność, że możesz prowadzić zaopatrz się w alkomat.
 
Dbaj o bezpieczeństwo swoje i innych.
 
 Nie ryzykuj!
 
Firma Ekspent działająca na rynku alkomatów, zaprasza na zakupy do swojego firmowego stoiska w Centrum Handlowym M1, Częstochowa, ul. Kisielewskiego 8/16.

 
 
 

 

 

W Częstochowie ubyło wypadków i kolizji na przejściach dla pieszych

 

Od czerwca do grudnia 2021 roku liczba kolizji i wypadków na przejściach dla pieszych w Częstochowie była mniejsza o 14,3% niż w analogicznym okresie 2020 roku. Statystycznie na każdych 10 tys. mieszkańców przypadło 1,1 takiego zdarzenia. Na tle innych miast w Polsce to widoczna poprawa.

W czerwcu 2021 roku weszły w życie znowelizowane przepisy, które miały poprawić bezpieczeństwo na przejściach dla pieszych. W ubiegłym roku liczba zdarzeń z udziałem pieszych na pasach w całej Polsce zmniejszyła się o 9% w porównaniu do roku 2020. Bilans ofiar śmiertelnych i rannych w wypadkach także uległ poprawie. Obraz jest jednak nieco inny, gdy przyjrzeć się poszczególnym województwom i miastom.

Od czerwca do grudnia 2021 roku w Częstochowie doszło do 24 kolizji i wypadków na przejściach dla pieszych. Dla porównania w analogicznym okresie 2020 roku takich zdarzeń było więcej – 28. Nie każda niebezpieczna sytuacja wynikała z nieudzielenia pierwszeństwa pieszemu, jednak wszystkie skutkowały najechaniem na niego. Statystycznie na 10 tys. częstochowian przypadło 1,1 takiego zdarzenia. Spadek na poziomie 14,3% nie jest jednocześnie najlepszym wynikiem w województwie śląskim. Wśród miast tego regionu Polski statystyki uległy największej poprawie w Rybniku (-57,9%) i Mysłowicach (-50%). Z kolei w Będzinie i Dąbrowie Górniczej takich zdarzeń było kolejno o 80 i 100% więcej.

- Sytuacja na polskich drogach w poszczególnych regionach naszego kraju jest cały czas analizowana nie tylko przez instytucje odpowiedzialne za poprawę bezpieczeństwa. Niekorzystne statystyki wypadkowe mogą przekładać się także na wyższą cenę obowiązkowego ubezpieczenia samochodu należącego do mieszkańca danego miasta czy województwa. Oczywiście, nie jest to jedyny czynnik brany pod uwagę podczas wyceny składki. Obok danych kierowcy i parametrów pojazdu ubezpieczyciele uwzględniają zazwyczaj natężenie ruchu drogowego, gęstość zaludnienia czy nawet ukształtowanie terenu, aby jak najdokładniej oszacować ryzyko wystąpienia kolizji drogowej.

Pamiętajmy też, że wkrótce cena składki OC zostanie uzależniona od historii popełnionych wykroczeń i przestępstw drogowych – komentuje Stefania Stuglik, ekspert ds. ubezpieczeń komunikacyjnych rankomat.pl.

 

 


 

 

Nie jesteśmy sami 

Rusza kampania informacyjno-edukacyjna „Czas na bezpieczny rower”

Powszechne działania na rzecz rozwoju ruchu rowerowego w Polsce przynoszą efekty, bo liczba rowerzystów z roku na rok znacząco rośnie. To oczywisty powód do radości, ale także nie przez wszystkich uświadomione wyzwanie – pojawiła się kolejna grupa użytkowników dróg, której należy zapewnić bezpieczeństwo. 

 

 

Nawet krótka, rekreacyjna przejażdżka na rowerze, może zakończyć się groźnym wypadkiem. 

 

Może zawieść sprzęt albo pogoda, ale najczęściej wina leży po stronie człowieka. 

O czym zatem należy pamiętać, aby zminimalizować ryzyko niebezpieczeństwa? 

Po raz kolejny rusza akcja #CzasNaBezpiecznyRower.

Polacy masowo przesiedli się na jednoślady i nic nie wskazuje na to, by ten trend miał przeminąć wraz z koronawirusem. Statystyki rowerowe – np. liczba kupowanych jednośladów czy powstających punktów serwisowych – szybują więc w przestworza! 

Z ubiegłorocznego raportu „European Bicycle Industry and Market Profile Report” wynika, że sprzedaż europejskiego przemysłu rowerowego wzrosła aż o 40 proc. do najwyższego od 20 lat poziomu 18,3 miliarda euro i 22 milionów sprzedanych egzemplarzy (rowerów i e-rowerów) w całej UE oraz w Wielkiej Brytanii. W Polsce także obserwujemy boom – sprzedaż szacuje się na około milion sztuk rocznie, a branża systematycznie odnotowuje wzrosty nawet przekraczające 100 proc. rocznie.

 

Ruch na DDR-ach (drogi dla rowerów) zwiększa się, ale też różnicuje – po ścieżkach dla cyklistów poruszają się nie tylko cykliści. Warto pamiętać (zwłaszcza przemieszczając się po terenach miejskich), że od ubiegłego roku z dróg tych mogą również korzystać użytkownicy hulajnóg, a także rolkarze i wrotkarze. Także słowo „rower” może oznaczać wiele pojazdów – z przyczepkami lub fotelikami dla dzieci, z napędem elektrycznym czy w wersji cargo. Rowerami dostarcza się również jedzenie i przesyłki kurierskie, i to w coraz większej liczbie, czemu sprzyja boom zakupowy w branży e-commerce. Te coraz bardziej zatłoczone drogi rowerowe krzyżują się nieodmiennie z ciągami dla pieszych, co oznacza, że rowerzyści – a także inni użytkownicy dróg publicznych – muszą wzmóc czujność i zachowywać szczególną ostrożność.

 

Zdrowie najważniejsze

 

Te ostrzeżenia mają konkretne uzasadnienie. Pomimo wielu działań, mających na celu poprawę bezpieczeństwa rowerzystów, co roku dochodzi do wypadków z ich udziałem. W 2021 roku Komenda Główna Policji odnotowała aż 3 513 takich zdarzeń, w których śmierć poniosło 185 rowerzystów, a ranne zostały 3 192 osoby, w tym 3 179 kierujących rowerami i 13 pasażerów. Co pocieszające, w porównaniu do roku 2020 liczba wypadków z udziałem rowerzystów zmniejszyła się o 255 (czyli o 6,8%), pomimo tego liczba zdarzeń nadal jest zatrważająca, a ich skutki bywają tragiczne. Jeśli odwiedzimy jakiekolwiek zachodnioeuropejskie miasto przyjazne rowerzystom, z pewnością zauważymy, że zdecydowana większość cyklistów jest ubrana w zwykły strój i… już!

Starsi jeżdżąw garniturach, dzieci – w szkolnych uniformach, a kask czy ochraniacze są dużą rzadkością.

Ta – wydawać by się mogło – lekkomyślność ma swój konkretny powód, który nazywa się „ogromne poczucie bezpieczeństwa”. Skąd to się bierze? Przede wszystkim rowerzysta jest tam uprzywilejowanym użytkownikiem ruchu. Ponadto sieci dróg rowerowych są bardzo rozległe, połączone i obejmują całe metropolie. Jazda rowerem nie przypomina tam walki o przetrwanie, a rowerzysta w oczach kierowców nie jest zawalidrogą. To efekt wieloletniej pracy nad kulturą jazdy, odpowiednich regulacji prawnych oraz powszechnego zaangażowania w rozwój tego środka transportu.

 

Grzechy główne

 

Hasło tegorocznej kampanii „Nie jesteśmy sami!” ma wiele znaczeń, ale przede wszystkim służy ono przypomnieniu, że szosy, drogi i szlaki rowerowe dzielimy z innymi rowerzystami, których z każdym rokiem przybywa. Robi się coraz cieplej, co oznacza również wysyp amatorów dwóch kółek, także tych „niedzielnych”. Według danych zebranych przez policję za rok 2021, kierujący rowerami najczęściej uczestniczyli w wypadkach w czerwcu (578 przypadków, 16,5 proc. ogółu) i lipcu (543 zdarzeń, 15,5 proc.), zaś najwięcej rowerzystów zginęło w październiku (25 ofiar, 13,5 proc.).

 

Wśród grzechów głównych zagrażających bezpieczeństwu są także nieustępowanie pierwszeństwa przejazdu i nieprawidłowo wykonywane manewry. Niezwykle ważne jest, aby rowerzyści poruszali się w sposób przewidywalny dla wszystkich – kierowców aut, pieszych i innych cyklistów. A przewidywalności nie służy zapominanie o tak prozaicznej kwestii, jak wskazywanie ręką zamiaru zmiany kierunku jazdy.

 

Własnym pasem

 

 

 

Szczególny problem stwarza rowerzystom prawidłowe korzystanie z jednokierunkowych dróg dla rowerów. Jazda pod prąd to nie tylko łamanie przepisów, ale przede wszystkim zachowanie skrajnie niebezpieczne dla zdrowia i życia. 

Dla przypomnienia: podstawowym kryterium pozwalającym ocenić, czy droga jest przeznaczona dla jednośladów, jest obecność znaku pionowego C-13 (droga dla rowerów) po jego prawej stronie lub obecność oznakowania poziomego P-23 (symbole rowerów). Od 2015 roku dopuszczono ruch rowerowy „pod prąd”, ale tylko wtedy, gdy na jezdni wytyczono kontrapas – pas ruchu przeznaczony wyłącznie dla jednośladów. W przeciwną stronę ruch rowerowy odbywa się na zasadach ogólnych, razemz samochodami lub po wyznaczonym pasie dla rowerów.

 

Warto przypomnieć w tym miejscu podstawową zasadę głoszącą, że rowerzyści zobowiązani są do korzystania z drogi dla rowerów, innymi słowy: rowerzysta nie powinien jeździć po chodnikach. Te, co do zasady, są dla pieszych. Niestety, brak poczucia bezpieczeństwa na jezdni sprawia, że gdy na trasie urywa się ścieżka rowerowa, cykliści często wybierają chodnik – czują się na nim pewniej niż na wielopasmowej drodze pomiędzy samochodami.

 

Kolejną regułą często łamaną przez rowerzystów jest zakaz przejazdu rowerem przez przejście dla pieszych – jeśli używamy „zebry” razem z pieszymi, rower musimy przez nią przeprowadzić. Nie zsiadać z siodełka możemy jedynie wówczas, gdy pasom dla pieszych towarzyszy oddzielna droga dla rowerów.

 

To nietrudne!

 

Pamiętając, że wszyscy odpowiadamy za nasze bezpieczeństwo, nie możemy zapomnieć również o bacznym przyglądaniu się temu, co na drodze robią inni. „Nie jesteśmy sami” to również przypomnienie, że na naszym zachowaniu mogą wzorować się inni. Zapewnijmy im wzorzec najlepszy z możliwych! Pokazujmy innym użytkownikom dróg, że zwykła życzliwość może uczynić naszą jazdę jeszcze przyjemniejszą i bezpieczniejszą.

 

Jak najlepiej zadbać o bezpieczeństwo swoje i innych? To nietrudne. Przygotujmy rower do jazdy, zróbmy powtórkę z przepisów i przestańmy narzekać na innych użytkowników jezdni. Współdzieląc drogi, na których nie jesteśmy sami, kierujmy się zdrowym rozsądkiem i życzliwością. O tym wszystkim chcemy Wam w tym sezonie przypominać, licząc na to, że jesienią zakończymy go w takim samym lub jeszcze liczniejszym gronie. „Nie jesteśmy sami” i chcemy, by z każdym dniem było nas więcej.

 

***

#CzasNaBezpiecznyRower

Kampania społeczna o charakterze edukacyjnym skierowana przede wszystkim do rowerzystów, ale także do innych uczestników ruchu drogowego. Celem kampanii jest promowanie świadomego i bezpiecznego zachowania na drodze. Odwołując się do głównej przyczyny wypadków z udziałem

rowerzystów – nieznajomości przepisów – przypominamy najważniejsze punkty rowerowego kodeksu. Akcja wspierana przez Fundację ANDER i FRANCOR. Partnerem akcji jest BikeExpo Narodowy Test Rowerowy.

 

allforus pr

 

 


 

 

 Sprawne, nieskazitelne szyby w Twoim samochodzie

to podstawa bezpiecznego podróżowania o każdej porze roku.

 

 
 

Wzmożony ruch spowodowany wyjazdami rodzinnymi, niedogodne warunki pogodowe, rażące słońce, odpryski od jezdni, to wszystko sprawia, abyśmy szczególną uwagę zwrócili na sprawność szyb, lusterek oraz wycieraczek w naszym samochodzie.

Zapraszamy na ul. Zaciszańską 8 w Częstochowie oraz Żelazną 7 w Piotrkowie Trybunalskim do firmy Szybex-Service, gdzie fachowcy sprawdzą, czy twoje szyby są nieskazitelne, wycieraczki sprawne, a lusterka zapewniają doskonałą widoczność.

http://www.szybexservice.pl

 


Komfortowo dbaj o czystość i higienę swojego samochodu!

 

Tankuj i myj swoje auto w komfortowych warunkach.

 

W obecnych czasach szczególnie dbamy o czystość, bezpieczeństwo i higienę swoją i swojego samochodu.

 
Szybko, dokładnie, bez wysiadania umyjemy i zatankujemy auto na ul. Żyznej 1,  na Stacji Paliw i Myjni WEGA.
Możemy także skorzystać z nowoczesnej myjni bezdotykowej!
Na terenie stacji znajduje się całodobowy sklep, z  podstawowymi  artykułami motoryzacyjnymi i spożywczymi.
 

 

 

Sprawdź aktualne promocje: http://wega.cze.pl/sklep/

Korzystaj z wygód jakie oferuje  Stacja Paliw i Auto Myjnia na ul. Żyznej 1.

Stacja Paliw WEGA zaprasza.

 
 

Nie rób tego sam.

Najczęstsze błędy, które możesz popełnić podczas samodzielnej naprawy samochodu

 

Aby zmniejszyć koszty naprawy samochodu, kierowcy podejmują próby samodzielnego usunięcia usterek. Najczęściej właściciele aut starają się reperować drobne awarie i uszkodzenia. Zdarza się jednak, że amatorzy chcą naprawić bardziej skomplikowane elementy, które powinny być diagnozowane wyłącznie w profesjonalnych warsztatach. Bez względu na stopień skomplikowania problemu, takie działania bardzo często narażają właścicieli samochodów na niebezpieczeństwo i dodatkowe koszty sięgające nawet kilku tysięcy złotych. Eksperci sieci warsztatów Q Service Castrol zwracają uwagę na negatywne skutki napraw wykonywanych na własną rękę.

 

 

 

Naprawa elementów wpływających na bezpieczeństwo

Jak wskazują mechanicy, właściciele samochodów najczęściej decydują się na samodzielną wymianę żarówek lub opon. Nawet tak z pozoru proste czynności, wykonane bez odpowiedniej wiedzy, mogą skutkować poważnymi konsekwencjami.

 

 - Błędnie zamontowana żarówka może wytopić gniazdo reflektora i spowodować, że ten przestanie działać. Innym zagrożeniem, jest możliwość oślepienia pozostałych użytkowników ruchu drogowego, a w skrajnych przypadkach także zwarcie i pożar samochodu. Przede wszystkim należy wystrzegać się samodzielnej wymiany żarówek ksenonowych, których źródłem światła jest żarnik wrażliwy na wstrząsy i wysokie skoki napięcia. Zdarza się też, że klienci na własną rękę starają się zmienić opony. Ze względu na brak profesjonalnego sprzętu, nie są w stanie dokręcić ich z odpowiednią siłą. Poluzowane koło może być przyczyną poważnego w skutkach wypadku - podkreśla Przemysław Prais, właściciel warsztatu Auto Service w Lesznie, należącego do sieci Q Service Castrol.

 

Naprawa elementów wpływających na bezpieczeństwo

Niektórzy kierowcy starają się samodzielnie naprawiać awarie, które powinny być diagnozowane wyłącznie przez specjalistów. Do takich obszarów należy przede wszystkim układ hamulcowy.

 

- Właściciele samochodów najczęściej nie mają fachowej wiedzy w zakresie funkcjonowania pojazdów oraz ich budowy. Przykładowo, błędnie zamontowane klocki lub tarcze hamulcowe mogą być przyczyną wielu niebezpiecznych sytuacji na drodze, uniemożliwiając zatrzymanie auta w odpowiednim momencie. Dodatkowo nieprofesjonalny montaż tych części układu hamulcowego, powoduje ich szybsze zużycie. To wiąże się z częstszymi wizytami u mechaników i dodatkowymi kosztami – zauważa Maciej Cieślak, właściciel warsztatu Eko partner - Q Service Castrol w Śremie.

 

 

 

Naprawy w autach elektrycznych 

Samochody z napędem elektrycznym różnią się budową oraz mechaniką od pojazdów z jednostkami spalinowymi. Silnik elektryczny pracuje w dwóch trybach: w pierwszym energia elektryczna zamienia się w mechaniczną, natomiast w drugim podczas zwalniania prędkości uruchomiana zostaje energia mechaniczna, która zamienia się w elektryczną. Układy wysokiego napięcia stosowane w tego typu samochodach działają w zakresie od 400 aż do 800 V, dlatego ich samodzielna naprawa jest nie tylko bardziej skomplikowana, ale przede wszystkim bardzo niebezpieczna.

 

- Naprawą samochodów elektrycznych powinni zajmować się wyłącznie wykwalifikowani specjaliści z uprawnieniami SEP. Zetknięcie się człowieka z tak wysokim napięciem może prowadzić do trwałego uszczerbku na zdrowiu, a nawet do śmierci – ostrzega Piotr Jurgielewicz kierownik warsztatu Auto Gaz Serwis Stacja obsługi samochodów w Olsztynie - Q Service Castrol.

 

Bazowanie na niefachowej wiedzy

Jak sugerują mechanicy, samodzielnie zdobyta wiedza nie może równać się z fachową. Systematyczne wizyty w warsztacie samochodowym, pozwalają zredukować ryzyko poniesienia dodatkowych kosztów naprawy oraz szkód, które mogą zostać wygenerowane przez źle wykonaną naprawę usterki. 

 

- Ze względu na dużą dostępność aplikacji służących do diagnostyki, które można w bardzo prosty sposób zainstalować na telefonie, klienci często pojawiają się w warsztatach zbyt późno. Niestety, tego typu programy bazują na nielegalnym oprogramowaniu, ponieważ profesjonalny sprzęt do kontroli technicznej pojazdu kosztuje od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Ponadto, łatwo dostępne aplikacje wskazują także często błędne wartości, przez co wiele napraw wykonywanych jest niepotrzebnie bądź w niewłaściwy czy niedokładny sposób. Ostatnio spotkałem się z przypadkiem samodzielnej renowacji obudowy kluczyka. Kierowca zamówił nową obudowę w Internecie, a podczas wymiany korzystał z instrukcji znajdującej się w aplikacji mobilnej w telefonie. W efekcie klient uszkodził imobilizer, co kosztowało go dodatkowe kilkaset złotych - wyjaśnia Przemysław Prais.

 

Mechanicy podkreślają również, że wiedza zdobyta na forach internetowych może prowadzić do uszkodzenia jeszcze innych elementów. Co za tym idzie, koszty naprawy mogą drastycznie wzrosnąć.

 

- Ostatnio, do naszego warsztatu zgłosił się klient, który samodzielnie naprawiał układ dolotowy powietrza, na bazie instruktażu dostępnego w Internecie. Podczas czyszczenia przepustnicy, klient uszkodził silnik. Jedna ze śrub wpadła do środka, blokując zawór nim sterujący. Doprowadziło to do uszkodzenia silnika, a klient za naprawę musiał zapłacić kilka tysięcy złotych. Gdyby zgłosił się do serwisu od razu, wymiana elementów układu dolotowego kosztowałaby nie więcej niż 200 złotych – mówi Piotr Jurgielewicz.

 

Nieznajomość prawa szkodzi

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że wykonując samodzielną naprawę, musi liczyć się z potencjalnymi konsekwencjami prawnymi.

 

 - Większości napraw w ogóle nie powinniśmy wykonywać na własnej posesji. Jest to szczególnie istotne przy wymianie olejów, płynu hamulcowego czy chłodzenia. Powstające przy takich czynnościach wycieki są szkodliwe dla środowiska. Podobnie jest w przypadku utylizacji zużytych opon - zgodnie z przepisami, nie można ich wyrzucać na składowiska śmieci, grozi za to wysoka kara grzywny. Miejscem dla tego typu śmieci jest Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów – podkreśla Piotr Jurgielewicz.

 

Źle wykonana naprawa prowadzi do uszkodzenia innych części samochodu, naraża właścicieli aut na dodatkowe koszty i może stanowić bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia człowieka. Warto mieć te wszystkie kwestie na uwadze, zanim podejmie się próbę samodzielnego usunięcia usterki w swoim samochodzie. Skorzystanie z usług mechaników np. z sieci warsztatów Q Service Castrol, gwarantuje profesjonalną pomoc, dzięki której można uniknąć wielu awarii.

 Walk PR

 

 

 


Zmień auto przed wakacjami!

Sprawdź ofertę Salonów Samochodów Bezwypadkowych Rent Car.

 

 

Sprawdź najnowsze oferty Salonów Samochodów Bezwypadkowych RENT CAR Paweł Karoń, Częstochowa, ul Główna 56 i 24
rent-car.auto.com.pl oraz https://rent-car.otomoto.pl

 

Tu kupisz:

 
*SAMOCHODY Z GWARANCJĄ-VIP GWARANT*!


RENT CAR to BEZPOŚREDNI IMPORTER SAMOCHODÓW BEZWYPADKOWYCH Z UE.
(rok założenia 1994)

Salony posiadają w swojej ofercie:

kredyty, ubezpieczenia, możliwość realizacji zamówień indywidualnych.

Zapraszamy:

RENT CAR Paweł Karoń, Częstochowa, ul. Główna 24 oraz ul. Główna 56.
Tel. 34 324 30 72

AUTO KOMIS tel.: 601 51 77 88 https://rent-car.auto.com.pl

 

 

 


 

 

 

Jazda bolidem Formuły 1 już jest możliwa w Polsce

Szukając możliwości poprowadzenia bolidu F1, dotrzemy do Szwecji, Finlandii czy Włoch. Po raz pierwszy taka okazja narodziła się również w Polsce — już tego lata odbędzie się event „Formula Drive – Poprowadź Bolid F1”.

To prawdziwa gratka dla fanów motoryzacji oraz niecodzienna okazja, aby poprowadzić legendarny bolid F1 Mod Williams F29 lub skorzystać z jazdy bolidem BMW Sauber 06 X2 jako pasażer z kierowcą wyścigowym.

Event Formula Drive to wydarzenie dla prawdziwych fanów motorsportu. 

Będzie ono niecodzienną okazją, aby poprowadzić maszynę z silnikiem o mocy 650 koni mechanicznych — bolid F1 Williams FW29, przejść całodzienny pakiet szkoleń z jazdy torowej, jazdy bolidami Renault 2000 oraz jazdy bolidami F1.

Pomysłodawcą i twórcą eventu jest Grzegorz Rożalski, kierowca wyścigowy, pasjonat sportów ekstremalnych.

Niepowtarzalne i ekstremalne emocje na Torze Anderstorp przerodziły się w decyzję — jeśli realizacja takich jazd jest możliwa w Szwecji oraz Finlandii, to jest ona też możliwa w Polsce. Po blisko roku wytężonych prac pozostało nam już tylko, razem z innymi pasjonatami F1, zasiąść za kierownicą i poczuć emocje niczym Nico Rosberg i Alexander Wurz. — mówi w Grzegorz Rożalski, CEO Emotivo Sp. z o.o.

Jazdy realizowane są na zamkniętym torze wyścigowym, pod okiem doświadczonych instruktorów. Doskonała asfaltowa nawierzchnia stwarza warunki niezbędne do bezpiecznej jazdy. Przed jazdą każdy uczestnik zostanie zaopatrzony w profesjonalny kombinezon, kask i rękawice oraz przejdzie gruntowne szkolenie z zasad obowiązujących na torze, obsługi pojazdu oraz działania systemów bezpieczeństwa.

Tor wyścigowy Silesia Ring, na którym odbędzie się wydarzenie jest najnowocześniejszym obiektem motorsportowym tego typu w Polsce. 

Drugim obiektem w Polsce posiadającym homologację Polskiego Związku Motorowego, która daje uprawnienia do organizowania wyścigów rangi Mistrzostw Polski. 
Jest to idealne miejsce dla osób, które chcą poczuć prawdziwą prędkość w kontrolowanych, bezpiecznych warunkach. Oferuje nitkę o długości 3,6 kilometra, która w najwęższym miejscu ma aż 12 metrów szerokości.

Formula Drive, czyli event umożliwiający poprowadzenie bolidu F1 odbędzie się już tego lata (2-4 czerwca oraz 9-11 lipca) na Torze Silesia Ring  - Lotnicza 5-7, 47-325 Kamień Śląski.

 Będzie to pierwsze wydarzenie tego typu w Polsce.
 
 
Innovation PR