Buduj Remontuj Urządzaj

Buduj Remontuj Urządzaj


Przepis na czystą podłogę. 

Ile płynów naprawdę potrzebujemy?  

 

Wchodząc do czyjegoś domu, niektórzy odruchowo ściągają buty, a inni czekają na znak od
gospodarza. Zwyczaj zdejmowania butów bywa źródłem drobnych towarzyskich dylematów, ale ma bardzo praktyczne uzasadnienie. Chodzi o to, by nie wnosić do mieszkania piasku, wilgoci i zabrudzeń z zewnątrz. Jesienią utrzymanie czystej podłogi staje się szczególnym wyzwaniem, gdy po każdym powrocie do domu w przedpokoju zostają często brudne i mokre ślady.

 

 

Zdejmowanie butów przy wejściu do domu to w Polsce, Skandynawii czy w krajach azjatyckich norma i wyraz szacunku. W wielu domach w Europie Zachodniej czy za oceanem prośba o zdjęcie obuwia mogłaby z kolei wprawić gości w zakłopotanie. Taki nawyk pomaga ograniczyć zabrudzenia, ale nie rozwiązuje problemu do końca. Nawet w mieszkaniach, w których wszyscy chodzą wyłącznie w kapciach czy skarpetkach, podłoga szybko traci świeżość. Drobny kurz z powietrza, mikroskopijny film tłuszczowy z kuchni, okruchy czy sierść zwierząt osiadają na panelach oraz płytkach każdego dnia niezależnie od tego, co mamy na stopach. Wtedy w ruch idzie mop, a wraz z nim cała bateria detergentów kupowanych osobno do każdego pomieszczenia. Czy naprawdę ich wszystkich potrzebujemy?

Gdy półka zaczyna pękać w szwach

Zwykle zaczyna się niewinnie - od przekonania, że każda powierzchnia potrzebuje innego środka. O ile przypalony piekarnik czy kamień pod prysznicem faktycznie wymagają dedykowanych rozwiązań, o tyle przy podłogach sprawa wygląda inaczej. Z przyzwyczajenia wybieramy osobny płyn do paneli w salonie, osobny do gresu w korytarzu, kolejny do kuchni i jeszcze jeden do łazienki. W efekcie domowy schowek mieści całą baterię napoczętych butelek, które stoją miesiącami zużyte zaledwie w części. Tymczasem większość zmywalnych podłóg ma bardzo zbliżone potrzeby. Kolejne preparaty kupujemy najczęściej wtedy, gdy umyta podłoga nadal nie wygląda tak, jak powinna: ma zacieki, matowe plamy albo ślady stóp widoczne pod światło. Wtedy łatwo uznać, że płyn się nie sprawdził, choć przyczyna leży zupełnie gdzie indziej.

Sekret podłogi bez smug: 9 zasad skutecznego mycia

Za smugi i zmatowienia rzadko odpowiada sam środek do podłóg - znacznie częściej jest to wynik drobnych błędów technicznych podczas sprzątania. Aby podłoga po wyschnięciu była czysta i gładka, należy trzymać się kilku prostych reguł:

1. Najpierw odkurzacz, potem mop. Kolejność sprzątania ma ogromne znaczenie - przed sięgnięciem po mopa podłogę trzeba dokładnie odkurzyć lub zamieść. Końcówka mopa przeciągana po drobnym piasku działa jak papier ścierny, zostawiając mikroskopijne rysy i rozmazując błoto.

2. Trzymaj się dawek z etykiety. Najczęstszą przyczyną smug jest przedawkowanie środka. Dolewanie detergentu „na oko” sprawia, że na podłodze odkłada się lepka, mydlana warstwa, która po wyschnięciu przyciąga kurz i widać na niej każdy krok.

3. Czysta woda w wiadrze. Mycie brudną wodą przenosi zabrudzenia z pokoju do pokoju. Smugi pojawiają się wtedy natychmiast po wyschnięciu, dlatego warto regularnie wymieniać wodę.

4. Dobre wyżymanie mopa. Końcówka mopa nie powinna ociekać wodą - ma być jedynie lekko wilgotna. Nadmiar wilgoci to największy wróg drewna i paneli laminowanych, a do tego schnie nierówno i zostawia plamy.

5. Gęsta mikrofibra. Przy myciu podłóg najlepiej sprawdzają się końcówki do mopa z mikrofibry - nie rozmazują brudu po panelach czy płytkach, ale zamykają go we włóknach. Trzeba tylko pamiętać o ich regularnym praniu - zabrudzony wkład traci chłonność i zaczyna zostawiać mazy.

6. Unikaj ostrego słońca i przeciągów. W pełnym słońcu lub przy silnym przeciągu woda odparowuje zbyt szybko. Płyn nie zdąży rozpuścić zabrudzeń, co często kończy się zaschniętymi zaciekami.

7. Kierunek ma znaczenie. Mycie od najdalszego kąta w stronę wyjścia to najprostszy sposób, by nie deptać po schnącej podłodze. W przypadku paneli warto prowadzić mop wzdłuż desek, a nie w poprzek, dzięki temu woda nie zatrzymuje się na łączeniach, a podłoga schnie równiej i bez smug.

8. Miejsca newralgiczne. Listwy przypodłogowe, narożniki i przestrzeń pod filcowymi podkładkami pod krzesłami gromadzą najwięcej ubitego kurzu. Warto poświęcić im chwilę, bo to właśnie te drobiazgi decydują o tym, czy podłoga wygląda czysto.

9. Regularność zamiast szorowania. Częstsze, lekkie przetarcie podłogi daje znacznie lepszy efekt niż rzadkie, intensywne szorowanie zapuszczonej powierzchni. Regularne, delikatne mycie pozwala utrzymać świeżość bez wysiłku i bez nadmiaru detergentów.

Jeden środek na różne podłogi?

 

Różnice między gresem, panelami winylowymi czy laminatem sprowadzają się głównie do ich odporności na wilgoć i twardości wierzchniej warstwy, a nie do rodzaju brudu, który na nich osiada. W salonie i w kuchni mamy do czynienia z tym samym: kurzem, śladami obuwia czy cienką warstwą kuchennego osadu. Dlatego nie potrzeba osobnych środków do każdego pomieszczenia. Tak pracuje się od lat w miejscach, gdzie wymagania czystości są wyższe niż w domu.

„W profesjonalnym sprzątaniu - na przykład w gastronomii czy hotelarstwie - nikt nie używa osobnego płynu do każdego rodzaju podłogi. Podstawą są uniwersalne koncentraty oparte na niejonowych środkach powierzchniowo czynnych o szerokim spektrum działania. Taka formuła skutecznie odtłuszcza i rozpuszcza brud zarówno z twardego gresu, jak i delikatnych paneli, szybko odparowuje i nie zostawia filmu” - wyjaśnia Wioletta Kmieć, ekspertka marki Dual Power, włoskiego producenta profesjonalnych środków czystości. Wybierając płyn do podłóg warto też zwrócić uwagę, czy produkt spełnia normy systemu HACCP. Jeśli tak, mamy pewność, że podłoga w kuchni czy jadalni jest czysta według najwyższych standardów higienicznych, bezpiecznych również przy kontakcie z żywnością. „Trzeba jednak pamiętać o właściwym dozowaniu” - dodaje ekspertka. „Przy profesjonalnych koncentratach panuje zasada, że więcej wcale nie znaczy lepiej. Przelanie środka do wiadra sprawia, że składniki nie mają jak swobodnie odparować, tworząc lepką warstwę, do której kurz przyczepia się błyskawicznie”.

Więcej świeżości i mniej plastiku

Profesjonalne środki czystości wciąż bywają kojarzone z ostrym, duszącym zapachem, który zmusza do wietrzenia całego mieszkania. Zupełnie niepotrzebnie. Włoskie receptury łączą wysokie stężenie składników myjących z dopracowanymi kompozycjami: zamiast chemicznej woni unosi się dyskretna nuta śródziemnomorskich cytrusów albo świeżego jabłka z jaśminem. Wysoka wydajność koncentratu sprawia, że jedna butelka wystarcza na wiele tygodni sprzątania - to po prostu mniej produktów na półce i mniej plastiku w domu.

Prostsze sprzątanie

Mniej butelek na półce oznacza więcej miejsca w schowku i znacznie prostsze zakupy. Z jednym sprawdzonym koncentratem mycie nie wymaga poprawek, a domowe porządki zajmują mniej czasu. Dzięki temu po powrocie do domu, gdy w progu zostają ubłocone buty i jesienny chłód, od samego wejścia wita domowników świeża i czysta podłoga.

 

 

 TokTokPr


 

Urządzasz swoje mieszkanie na nowo?

Wykorzystaj meble modułowe

 

 

Lekkie meble modułowe SMART to  idealne rozwiązanie do każdego mieszkania.

Kolekcja Smart firmy Mebin jest przeznaczona zarówno  do jadalni jak i pokoju dziennego.

Można stworzyć z niej komfortowe miejsce pracy, a także wygodny pokój do nauki i wypoczynku.

Smart to lekkie meble modułowe pozwalające na dowolną aranżację nowoczesnych wnętrz – wprost idealne do pierwszego mieszkania.

Poszczególne bryły w kolorystyce dębu naturalnego i czerni sprawdzają się dobrze zarówno w zestawie, jak i osobno.

 
Kolekcja ta to nowoczesne meble w naturalnej odsłonie.

Zobacz modne rozwiązania z kolekcji SMART: http://www.mebin.pl/kolekcje-mebli/smart/

 
 
 

 

​Dynie, świece i miękkie koce – jesień w domu bez wielkich zmian

 

Pierwsze dni jesieni potrafią zaskoczyć pogodą – rano możemy potrzebować lekkiej kurtki, a po południu wciąż cieszyć się ciepłym słońcem. W domu również nie musimy więc od razu żegnać letniego klimatu. 

To dobry moment na stopniowe wprowadzanie bardziej przytulnych dodatków, które sprawdzą się podczas coraz chłodniejszych wieczorów. 

Jak przygotować wnętrze na nadchodzącą jesień?

 

 

Kolory, które ocieplą wnętrze

Koniec września nie musi oznaczać od razu całkowitej rewolucji w kolorystyce mieszkania. Wystarczy wprowadzić do wnętrza kilka akcentów w ciepłych jesiennych barwach., które doskonale współgrają z neutralną bazą i pozwalają stopniowo budować jesienny klimat.

– Zaletą ciepłych, ziemistych barw jest to, że dobrze łączą się z elementami, które większość z nas ma już w swoim salonie – na przykład z naturalnym drewnem, jasną tapicerką mebli czy zielenią roślin domowych – zaznacza dekoratorka KiK i dodaje: – Nie trzeba więc wymieniać całego wyposażenia. Wystarczy wybrać dwa lub trzy dodatki w brązowych, rdzawych czy pomarańczowych odcieniach i zestawić je z tym, co już posiadamy. W ten sposób możemy łatwo wprowadzić do wnętrza jesienny akcent, bez większych zmian.

Dynia nie tylko na Halloween

 

 

Ciepła kolorystyka może stać się również tłem dla bardziej charakterystycznych jesiennych motywów. Jednym z nich jest dynia, która w domowych aranżacjach może pojawić się na długo przed Halloween i pozostać w nich przez całą jesień.

Dynia to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli tej pory roku, a jej dekoracyjny potencjał zdecydowanie wykracza poza święto strachu. W domowych wnętrzach może pojawić się pod różnymi postaciami – jako ozdobna figurka, motyw na tekstyliach, element zastawy czy niewielka dekoracja na stoliku kawowym lub komodzie. Sezonowy charakter aranżacji mogą podkreślić także stylizowane jesiennie skrzaty, które dobrze prezentują się zarówno na komodzie, jak i ustawione na podłodze.

Możemy też odejść od klasycznej, intensywnej pomarańczy. Dynie w odcieniach kremu, beżu czy brązu łatwo dopasować do bardziej stonowanych aranżacji i wykorzystać przez całą jesień.

– W tym sezonie niezwykle popularne są miękkie, pluszowe poduszki w kształcie dyń oraz subtelne naczynia i kubki nawiązujące do tego jesiennego symbolu. Dyniowe akcenty w neutralnych kolorach, takich jak beż czy ciepły brąz, pięknie komponują się z drewnem i naturalnymi materiałami, dodając wnętrzu uroku bez efektu przesytu – mówi ekspertka marki.

Koc zawsze pod ręką

 

Gdy wieczory robią się chłodniejsze, coraz większą rolę zaczynają odgrywać tekstylia, które pozwalają dodać przestrzeni nie tylko jesiennego charakteru, ale przede wszystkim przytulności i komfortu. Koc staje się pierwszym elementem, po który sięgamy, szukając domowego ciepła. Daje przyjemne otulenie, a przy okazji może stać się częścią jesiennej kompozycji. Wystarczy swobodnie przewiesić go przez oparcie, zamiast chować w szafie – dzięki temu będzie zawsze pod ręką, a jego faktura i kolor staną się częścią wystroju. Modele o grubym splocie czy puszystej strukturze dodają wnętrzu miękkości i sprawiają, że salon nabiera bardziej domowego charakteru.

Jesienny charakter można podkreślić, zestawiając koc z poduszkami o różnorodnych fakturach. Gładkie tkaniny, plecionki, przyjemna w dotyku struktura bouclé czy trójwymiarowe wzory pozwalają stworzyć bardziej zróżnicowaną aranżację. Nawet jeśli wszystkie elementy utrzymane są w spokojnych, neutralnych kolorach, różnorodność faktur dodaje wnętrzu głębi.

– Przy wyborze tekstyliów warto zwrócić uwagę na to, jak będą komponowały się razem, a nie tylko osobno. Jeśli koc ma wyrazistą strukturę, dobrze zestawić go z gładkimi poduszkami i odwrotnie. Dzięki temu aranżacja będzie ciekawa, ale nie przeładowana – radzi dekoratorka KiK.

Świece zamiast mocnego światła

Miękkie tekstylia sprawiają, że coraz chłodniejsze wieczory stają się przyjemniejsze. Jesienią zmienia się jednak nie tylko temperatura, ale także długość dnia. Gdy zmrok zapada wcześniej, warto zadbać również o nastrojowe oświetlenie, które dopełni przytulny charakter wnętrza.

Zamiast korzystać wyłącznie z górnej lampy, warto sięgnąć po ciepłe, delikatne światło świec, które sprawia, że wnętrze staje się bardziej kameralne i sprzyja odpoczynkowi. Same świece mogą być przy tym dekoracją – szczególnie gdy ich kolorystyka i zapach nawiązują do pory roku.

– Jesienią warto wybierać zapachy, które kojarzą nam się z ciepłem i spokojnym wieczorem w domu. Mogą to być nuty waniliowe, korzenne, owocowe czy inspirowane lasem. Jeśli w pomieszczeniu mamy już sporo dekoracji, zapachowa świeca może być prostym sposobem na wprowadzenie sezonowego akcentu bez dokładania kolejnych ozdób. Warto też pamiętać o dyfuzorach – dzięki nim zapach może pozostać delikatnie wyczuwalny w pomieszczeniu przez dłuższy czas – podpowiada dekoratorka KiK.

To właśnie zapach bywa kropką nad „i”, która dopełnia całą aranżację. Wystarczy delikatna nuta wyczuwalna w tle, by w połączeniu z subtelnym światłem stworzyć wyjątkową atmosferę na długie wieczory.

Budowanie jesiennej atmosfery w domu to przede wszystkim zabawa kolorem, fakturą, światłem i zapachem. To właśnie takie niewielkie zmiany sprawiają, że wraz z nadejściem chłodniejszych dni dom staje się jeszcze bardziej przytulnym miejscem do odpoczynku.

Buena Vista PR

 

 


 

Zapraszamy na jesienne porządki z firmą Green Pack

 
 

Najwyższy czas przygotować się do kolejnej pory roku.

 
 
Będziemy odświeżać mieszkania, myć okna, sprzątać w ogrodzie.  
Wokół nas co raz więcej liści do zgrabienia.
Aby udały nam się wszelkie, jesienne porządki korzystajmy z artykułów, które oferuje nam GREEN PACK

Tu znajdziemy wszystko co pomoże nam w jesiennym porządkowaniu:

worki na śmieci,  różnego rodzaju pojemniki, środki czystości, ręczniki papierowe, papiery toaletowe, rękawice, ściereczki, gąbki i zmywaki, opakowania jednorazowe , reklamówki i torby wielokrotnego użytku i wiele innych artykułów niezbędnych podczas wszelkich porządków.

Twoja Jesień z firmą Green Pack Szymanek Opakowania będzie czysta i kolorowa!
 

 

Firma Green Pack zaprasza na zakupy stacjonarne oraz  do sklepu internetowego: www.greenpack.pl

 

"GREEN PACK" Tadeusz Szymanek SPRZEDAŻ HURTOWA I DETALICZNA 

 
  • siedziba: Wierzchowisko ul. Długa 14, 42-233 Mykanów k. Częstochowy, tel.: 34 328 72 15
  • filia: ul. Krakowska 2, 42-200 Częstochowa, tel: 34 322 93 06, 667 652 50 
  • on line: www.greenpack.com

 

 

 

Nowe ogrzewanie nie wystarczy.

Najpierw trzeba zatrzymać ciepło w domu

 

Wymiana starego kotła czy pieca na nowoczesne źródło ciepła to dla wielu właścicieli domów pierwszy krok do obniżenia rachunków. Eksperci firmy Baumit ostrzegają jednak przed powszechnym błędem: takie działanie nie przyniesie oczekiwanych oszczędności, jeśli budynek nie jest odpowiednio ocieplony. Zanim zainwestujemy w nowe ogrzewanie, warto najpierw zatrzymać uciekające ciepło – przez same ściany zewnętrzne możemy tracić blisko połowę energii.

 

Rosnące koszty ogrzewania sprawiają, że właściciele domów coraz częściej szukają sposobów na obniżenie rachunków. Jednym z najbardziej oczywistych rozwiązań jest wymiana starego źródła ciepła na nowoczesne urządzenie – np. pompę ciepła czy inne efektywne źródło dostosowane do potrzeb budynku. Problem w tym, że sama zmiana urządzenia grzewczego nie rozwiązuje problemu budynku, który szybko się wychładza.

Pułapka uciekającego ciepła

Nawet najbardziej zaawansowane technologicznie urządzenie grzewcze nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, jeśli wyprodukowana energia natychmiast opuści budynek przez nieocieplone ściany, dach czy nieszczelne okna. W przypadku takich budynków przez same ściany zewnętrzne może uciekać nawet 40% ciepła. W efekcie nowo zainstalowane urządzenie musi pracować ze zwielokrotnioną mocą i zużywa więcej energii, niż byłoby to konieczne w odpowiednio zaizolowanym budynku.

Najpierw zatrzymać ciepło, potem je dostarczać

 

W praktyce termomodernizacja powinna być traktowana jako całość, a nie jako pojedyncza inwestycja w urządzenie grzewcze. Jej celem jest przede wszystkim zmniejszenie zapotrzebowania budynku na energię. Dopiero gdy ograniczymy straty, można właściwie dobrać źródło ciepła i parametry instalacji.

– Wymiana urządzenia grzewczego bez poprawy izolacyjności budynku może oznaczać, że zainwestujemy w nowoczesne urządzenie, ale nadal będziemy potrzebować dużo energii do utrzymania komfortowej temperatury. Można to porównać do ogrzewania domu z uchylonymi oknami – samo urządzenie może być bardzo efektywne, ale jeśli budynek nie potrafi zatrzymać ciepła, potencjał tej inwestycji nie zostanie w pełni wykorzystany – mówi Paweł Bigaj, Product Manager w firmie Baumit.

Jak duże znaczenie ma izolacja, pokazują wyniki testów w Baumit Viva Park z sezonu grzewczego 2015/2016. Przy utrzymaniu temperatury 21°C ocieplony dom, którego izolacja miała współczynnik U=0,15 W/m²K, potrzebował około 60% mniej energii niż identyczny budynek z cegły bez ocieplenia. Innymi słowy, nieocieplony dom zużywał na ogrzewanie nawet 2,5 razy więcej energii.

Ocieplenie domu to podstawa

 

Termomodernizację warto rozpocząć od diagnozy stanu budynku. Audyt energetyczny czy badanie termowizyjne pozwalają określić, gdzie powstają największe straty i jakie prace powinny zostać wykonane w pierwszej kolejności.

- Wielu właścicieli domów rozpoczyna modernizację od wymiany źródła ciepła, często ze względu na dostępne dofinansowanie. Warto jednak pamiętać, że największy efekt przynosi połączenie takiej inwestycji z termomodernizacją budynku. Ograniczenie strat ciepła pozwala w pełni wykorzystać potencjał nowoczesnych systemów grzewczych i realnie obniżyć koszty eksploatacji. – wyjaśnia ekspert.

Nie tylko niższe rachunki zimą

Dobrze wykonana izolacja przegród zewnętrznych ma znaczenie nie tylko zimą. Ogranicza ona wymianę ciepła między wnętrzem budynku a otoczeniem, poprawiając komfort mieszkańców również podczas letnich upałów.

Tegoroczne fale upałów po raz kolejny pokazały, jak dużym wyzwaniem może być utrzymanie komfortowej temperatury w budynkach. Eksperci wskazują, że wraz ze zmianami klimatu okresy wysokich temperatur mogą występować częściej i trwać dłużej. Dlatego coraz większego znaczenia nabiera także ochrona budynków przed przegrzewaniem.

Temu, jak ocieplenie wpływa na temperaturę wewnątrz budynków, również przyjrzeli się naukowcy z Baumit Viva Park. Prowadzone tam pomiary pokazują, że odpowiednio zaizolowany budynek może znacznie wolniej się nagrzewać. W jednym z testów, przy temperaturze zewnętrznej 32°C, w ocieplonym domu z betonową ścianą i ciemną elewacją temperatura wewnętrzna sięgnęła maksymalnie 26,9°C, podczas gdy w budynku bez ocieplenia odnotowano 41,6°C.

– Ocieplenie często kojarzymy wyłącznie z przygotowaniem domu do zimy. Tymczasem dobrze zaprojektowana przegroda pomaga stabilizować warunki wewnątrz budynku przez cały rok. Zimą zatrzymuje ciepło w budynku, zapobiegając jego wychłodzeniu, a latem ogranicza jego przenikanie do wnętrza, dzięki czemu pomieszczenia wolniej się nagrzewają – podkreśla Paweł Bigaj.

Dobry styropian czy wełna to za mało

Istotne znaczenie ma także sposób wykonania termomodernizacji. Na skuteczność ocieplenia wpływa nie jeden produkt, lecz cały system współpracujących ze sobą komponentów, takich jak m.in. materiał izolacyjny, zaprawa klejowa, warstwa zbrojąca, siatka oraz wyprawa tynkarska. Ich właściwy dobór i wykonanie wpływają zarówno na trwałość elewacji, jak i parametry całej przegrody. Dlatego przed rozpoczęciem prac warto ocenić stan podłoża, dobrać rozwiązanie do parametrów budynku i zadbać o prawidłowe wykonanie wszystkich warstw.

Wysokie koszty termomodernizacji?

 
Sprawdź dostępne formy wsparcia
 
Kompleksowa modernizacja domu to inwestycja, która może wymagać znacznych nakładów finansowych. Dla wielu właścicieli budynków właśnie koszt jest jednym z głównych powodów odkładania decyzji o ociepleniu czy wymianie źródła ciepła. Warto jednak pamiętać, że części wydatków związanych z poprawą efektywności energetycznej domu nie trzeba pokrywać wyłącznie z własnych środków.

Jednym z najważniejszych mechanizmów wsparcia jest program „Czyste Powietrze”. Od jego uruchomienia w 2018 roku zawarto w jego ramach prawie milion umów, wypłacono blisko 22 mld zł dofinansowania i wymieniono ponad 603 tys. nieefektywnych źródeł ciepła. Dostępne są również inne instrumenty, w tym ulga termomodernizacyjna.

Dlatego przed rozpoczęciem prac warto sprawdzić aktualne możliwości finansowania oraz zasady korzystania z poszczególnych form wsparcia. Dzięki nim koszt kompleksowej modernizacji może być częściowo pokryty ze środków publicznych lub zrekompensowany w formie ulgi podatkowej.

Ostatecznie najważniejsze pytanie przed modernizacją domu nie powinno brzmieć wyłącznie: „na jakie ogrzewanie wymienić stare źródło ciepła?”. Warto zacząć od pytania: „ile ciepła mój dom traci i co mogę zrobić, żeby je zatrzymać?”.

 
Buena Vista PR

 


 

Zatrzymaj lato na dłużej.

Lawendowe inspiracje w stylu Prowansji

 

Lawenda, jej delikatny fiolet, kwiatowe wzory i naturalne materiały potrafią w kilka chwil stworzyć atmosferę rodem z Prowansji. Choć szczyt sezonu na tę roślinę mamy już za sobą, inspirowane nią aranżacje wcale nie muszą znikać z naszych domów i ogrodów. Wręcz przeciwnie – późne lato i początek jesieni to dobry moment, by zatrzymać wakacyjny klimat na dłużej. Wystarczy kilka tekstyliów, dekoracji i dodatków w odcieniach lawendy, aby stworzyć przytulną przestrzeń sprzyjającą odpoczynkowi i celebrowaniu prostych, codziennych chwil.

 

 

Lawendowe odcienie – od rozbielonego wrzosu i pastelowego fioletu po nieco głębsze tony – dobrze komponują się z bielą, szarością, zielenią oraz naturalnym drewnem. Taka paleta jest subtelna, a jednocześnie wystarczająco wyrazista, by odmienić charakter codziennej przestrzeni. Kilka odpowiednio dobranych dodatków wystarczy, by stworzyć przytulne miejsce do odpoczynku i celebrowania prostych chwil.

Ten sam stół, inny klimat

Jednym z najprostszych sposobów na wprowadzenie lawendowego motywu jest aranżacja stołu. Jasny obrus lub bieżnik może stać się bazą dla fioletowych podkładek, ceramicznych naczyń, szklanych dodatków i kwiatowych akcentów. Plecione faktury, delikatne wzory i naturalne materiały sprawiają, że całość pozostaje lekka i nieprzesadzona.

Tak przygotowany stół sprawdzi się zarówno w jadalni, jak i na tarasie czy w ogrodzie. Wystarczy przenieść tę samą zastawę i dekoracje na zewnątrz, aby stworzyć oprawę dla popołudniowej kawy, rodzinnego obiadu czy spotkania z przyjaciółmi. Dzięki temu nie potrzebujemy osobnego zestawu dekoracji – wystarczy zmienić otoczenie, a aranżacja zyska zupełnie inny charakter.

– Przy nakrywaniu stołu warto zacząć od jednego elementu, który wyznaczy kierunek całej aranżacji. Jeśli jest nim wzorzysty obrus lub bieżnik, pozostałe dodatki powinny być bardziej stonowane. Z kolei przy prostym, jasnym tle można pozwolić sobie na mocniejszy akcent kolorystyczny. Warto również łączyć różne faktury – na przykład gładką tkaninę z plecionymi podkładkami – dzięki czemu nakrycie zyskuje głębię, ale nadal pozostaje lekkie – dodaje specjalistka marki KiK.

Fot. KiK

Inspirowany Prowansją klimat możemy przenieść również na kuchenny blat. Szklane słoiki do przechowywania z delikatnym kwiatowym motywem łączą praktyczną funkcję z dekoracyjną i pomagają zachować spójność aranżacji. To właśnie takie drobne elementy sprawiają, że motyw przewodni pojawia się w domu w naturalny sposób, bez konieczności zmieniania całego wystroju.

Jeszcze korzystajmy z ciepłych dni

Choć wieczory stają się coraz chłodniejsze, wrzesień wciąż potrafi rozpieszczać ciepłem. Warto więc wykorzystać ostatnie słoneczne dni i stworzyć na tarasie lub w ogrodzie przytulny kącik, w którym można odpocząć z książką, napić się kawy czy spędzić czas z bliskimi. Lawendowe odcienie dobrze odnajdą się wśród zieleni, naturalnego drewna i jasnych tkanin, tworząc spokojną, wakacyjną atmosferę.

Na zewnątrz świetnie sprawdzą się miękkie koce, poduszki i tekstylia w odcieniach fioletu, które można wykorzystać na krzesłach, ławce czy w ogrodowej strefie wypoczynku. Plecione dodatki, doniczki z kwiatowym motywem czy niewielki bukiet lawendy pozwolą nawiązać do prowansalskiego charakteru aranżacji bez konieczności dużych zmian. Dzięki temu taras lub ogród mogą stać się naturalnym przedłużeniem domowej przestrzeni i miejscem, w którym jeszcze przez chwilę zatrzymamy letni klimat.

– W aranżacji przestrzeni na świeżym powietrzu warto zestawiać ze sobą kolory, które naturalnie występują w otoczeniu. Fioletowe akcenty dobrze współgrają z zielenią – zarówno tą obecną w ogrodzie, jak i pojawiającą się w dodatkach, takich jak szklanki czy rośliny. Jeśli decydujemy się na kilka wyrazistych elementów, warto zadbać o spokojniejszą bazę w postaci jasnych tekstyliów i prostych dodatków. Dzięki temu poszczególne kolory mogą się wzajemnie uzupełniać, zamiast konkurować ze sobą – podpowiada ekspertka KiK.

Lawendowe tekstylia – prosty sposób na zmianę aranżacji

Koce i poduszki to jeden z najłatwiejszych sposobów, by dodać przestrzeni miękkości i wprowadzić do niej kolor. Sprawdzą się zarówno w salonie czy jadalni, jak i na tarasie lub w ogrodowej strefie wypoczynku. Dzięki nim tę samą paletę kolorystyczną możemy konsekwentnie powtarzać w różnych częściach domu i poza nim. W prowansalskiej aranżacji dobrze odnajdą się zarówno jednokolorowe tekstylia w rozbielonych odcieniach fioletu, jak i poduszki zdobione motywem lawendy. Wzorzyste elementy warto zestawiać z gładkimi, aby całość pozostała lekka i harmonijna.

– Poduszki na krzesła z troczkami można wykorzystać nie tylko przy stole. W ogrodzie czy na tarasie sprawdzą się również jako element bardziej swobodnej strefy wypoczynku. Warto przy tym łączyć wzorzyste tekstylia z gładkimi – jeśli wybieramy poduszkę z kwiatowym akcentem, dobrym uzupełnieniem będzie jednokolorowy koc w rozbielonym odcieniu fioletu. Jasne tło sprawi, że dekoracyjne wzory pozostaną lekkie i nie zdominują aranżacji – radzi ekspertka KiK.

Drobne akcenty, które łączą całość

O prowansalskim charakterze aranżacji decydują również niewielkie detale. Wianek z lawendowymi gałązkami może ozdobić drzwi, ścianę lub okno, a doniczka z kwiatowym motywem dobrze uzupełni kompozycję z żywymi roślinami. W ogrodzie czy na tarasie podobne dekoracje można zestawić z zielenią, drewnem i jasnymi tkaninami.

– W lawendowej aranżacji nie trzeba powtarzać tego samego wzoru w każdym miejscu. Jeśli jeden z elementów ma wyraźny motyw kwiatowy, warto nawiązać do niego subtelnie w innej części przestrzeni – poprzez podobny odcień fioletu, fakturę materiału czy niewielki dekoracyjny akcent. Dobrze sprawdza się również zestawienie fioletowych tonów z naturalnymi materiałami, takimi jak drewno czy wiklina. Dzięki temu wnętrze i przestrzeń na zewnątrz mogą tworzyć spójną całość, ale aranżacja pozostaje lekka, swobodna i bliska naturze – podsumowuje dekoratorka KiK.

Nie trzeba dużej metamorfozy, aby zatrzymać lato na dłużej. Kilka lawendowych dodatków, jasne tekstylia, naturalne materiały i kwiatowe akcenty wystarczą, by stworzyć lekką aranżację inspirowaną Prowansją. A dopóki pogoda pozwala, warto korzystać z niej również na świeżym powietrzu – przy stole, na tarasie czy w ogrodzie.

 
Buena Vista PR
 

Częstochowskie Informacje

Kasy fiskalne, kasy dla lekarzy, kasy dla prawników, Częstochowa, dobra-cena.com Jolanta